Miniona noc na długo zapadnie w pamięć wielu traderom na COMEX. To, co zaczęło się jako spokojny dzień handlowy, zakończyło się jedną z najszybszych i najbardziej brutalnych wyprzedaży w najnowszej historii – oraz równie spektakularnym odrodzeniem.
Złoto, które dopiero co obrało za cel poziom 5 500 dolarów amerykańskich, w ciągu zaledwie kilku minut runęło w dół o prawie 400 dolarów. Jednak w przeciwieństwie do ubiegłych lat, panika nie nastąpiła. Zamiast tego wydarzyło się coś, co przeraziło Shortsellerów: rynek natychmiast wykupił spadek (buy the dip).
Stało się to w nocy, gdy płynność na rynkach amerykańskich była niska. W ciągu zaledwie 20 minut na rynek rzucono kontrakty futures o wartości miliardów dolarów. Cena spadła z ok. 5 200 USD do poziomu poniżej 4 800 USD – co oznacza spadek o około 7% w rekordowym czasie.
Obserwatorzy rynku są zgodni: to nie było naturalne zachowanie rynku. Gregor Gregersen, założyciel Silver Bullion, skomentował sytuację dziś rano w wywiadzie dla BBC wprost:
„Tak gwałtowny spadek w tak krótkim czasie silnie wskazuje na zamiar zbicia cen. To bardzo rzadkie zdarzenie, aby złoto spadło o 7% w ciągu 15 do 20 minut”.
Analitycy często podejrzewają, że za takimi ruchami stoją tak zwane „Bullion Banks” lub algorytmy handlu wysokiej częstotliwości (HFT). Cel takich ataków na rynku terminowym (złoto papierowe) ma często charakter taktyczny:
Dawniej takie manewry paraliżowałyby cenę złota na tygodnie lub miesiące. Jednak rok 2026 jest inny. Gdy tylko kurs dotknął poziomu 4 800 USD, na rynek napłynęło ogromne zainteresowanie kupnem. W ciągu kilku godzin niemal wszystkie straty zostały odrobione.
Przyczyna leży w strukturze kupujących. To już nie są nerwowi spekulanci, lecz stratedzy długoterminowi. „Inwestor fizyczny kupuje z horyzontem 10, 20 lub 30 lat”, wyjaśnia Gregersen. „Nie postrzegają tego jako inwestycji, lecz jako ochronę majątku przed długiem nie do utrzymania i niestabilnością geopolityczną”.
Ponadto banki centralne pozostają w gotowości. Po rekordowych zakupach wynoszących prawie 900 ton w ubiegłym roku, podmioty państwowe wykorzystują każdą korektę do dalszej dywersyfikacji swoich rezerw walutowych. Ktokolwiek próbuje grać na krótko na złocie, nie obstawia już przeciwko inwestorom detalicznym, lecz przeciwko głębokim kieszeniom państw i Family Offices.
Lekcja z tej nocy jest jednoznaczna: rynek złota fizycznego uniezależnił się od rynku papierowego. Popyt przemysłowy oraz potrzeba bezpieczeństwa inwestorów stworzyły dno, którego niemal nie da się przebić nawet poprzez masowe manipulacje.
Srebro i platyna również wykazały zmienność, ale pozostały odporne. Szczególnie srebro, którego wartość w ubiegłym roku wzrosła prawie trzykrotnie, pozostaje wspierane przez niedobory fizyczne.
Dla Państwa, jako inwestorów prywatnych, oznacza to: nie dajcie się zwieść kaprysom na giełdach terminowych. Kto posiada „złoto papierowe”, żyje niebezpiecznie. Kto posiada realną własność, śpi spokojnie.
Dzięki aplikacji Spargold App unikną Państwo ryzyk rynku papierowego. Oferujemy bezpośredni dostęp do fizycznego złota i srebra – bezpiecznie przechowywanego i stanowiącego w 100% Państwa własność. Wykorzystajcie zmienność, aby uzupełnić swoje zasoby, dopóki ceny są sztucznie zaniżane przez takie zniekształcenia rynkowe.
Pozostańcie dalekowzroczni,
Wasz Nils Gregersen
Inwestuj w prosty sposób w fizyczne metale szlachetne.
