
Inwestuj w prosty sposób w fizyczne metale szlachetne.

4 082,16 US-Dollar za uncję: na takim poziomie notowano złoto 27 lipca 2026 r. w handlu międzynarodowym. Wykazana przez GOLD.DE cena w euro wynosiła tego samego dnia momentami 3 587,85 euro. Mimo wyraźnej korekty względem rekordowego poziomu, złoto pozostaje kluczowym czynnikiem na międzynarodowych rynkach finansowych.
Jednocześnie uwagę przyciągają doniesienia o znacznych sprzedażach złota przez poszczególne banki centralne. Szczególnie Rosja i Turcja zredukowały swoje zgłoszone zasoby w 2026 roku. Może to szybko sprawiać wrażenie, że instytucje państwowe zasadniczo odwracają się od metalu szlachetnego.
Dane pokazują jednak inny obraz. Podczas gdy niektóre kraje mobilizują złoto w celu pozyskania płynności, inne banki centralne nadal powiększają swoje rezerwy. Kluczowe jest zatem nie tylko to, kto sprzedaje, ale z jakiego powodu dokonywana jest transakcja i jak kształtują się globalne zakupy netto.
27 lipca cena złota wzrosła według Reuters o 0,73 procent do poziomu 4 082,16 US-Dollar za uncję. Lipcowe kontrakty terminowe na złoto na Comex zakończyły handel na poziomie 4 074,50 US-Dollar, odnotowując tym samym drugi dzień wzrostów z rzędu.
Otoczenie rynkowe było godne uwagi: w tym samym czasie cena ropy naftowej typu Brent spadła o ponad dziewięć procent, podczas gdy rentowność dziesięcioletnich obligacji skarbowych USA spadła do 4,649 procent. Ruchy te nastąpiły po tymczasowym przerwaniu starć militarnych między USA a Iranem.
Ta kombinacja pokazuje, że cena złota nie jest determinowana przez jeden czynnik. Oczekiwania dotyczące polityki pieniężnej, realne i nominalne rentowności obligacji, US-Dollar, ryzyka geopolityczne, pozycje na rynku terminowym oraz popyt fizyczny oddziałują na rynek jednocześnie.
W przypadku nadchodzącego posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej, 27 lipca rynek wyceniał 38-procentowe prawdopodobieństwo natychmiastowej podwyżki stóp procentowych. W przypadku kroku w zakresie stóp do września, oczekiwania rynkowe wynosiły 83 procent. Wyższe stopy procentowe mogą krótkoterminowo obciążać złoto, ponieważ metal szlachetny sam w sobie nie przynosi bieżących dochodów. Z kolei spadające rentowności lub rosnące wątpliwości co do stabilności innych aktywów mogą wspierać popyt.
Według danych World Gold Council, w maju 2026 r. banki centralne na całym świecie kupiły netto około 41 ton złota. Znaczne sprzedaże dokonane przez Rosję i Turcję zostały zatem z nawiązką zrekompensowane przez zakupy innych banków centralnych.
| Kraj | Zgłoszona zmiana netto od stycznia do maja 2026 r. |
|---|---|
| Polska | +64 tony |
| Uzbekistan | +33 tony |
| Chiny | +25 ton |
| Kazachstan | +20 ton |
| Rosja | −34 tony |
| Turcja | −81 ton |
Źródło: World Gold Council, IMF i poszczególne banki centralne; stan danych według publikacji z 2 lipca 2026 r.
Rosja i Turcja łącznie dokonały zgłoszonych sprzedaży na poziomie około 115 ton. Sama ta liczba wydaje się początkowo znacząca. Nie można jej jednak rozpatrywać w izolacji. Polska, Uzbekistan, Chiny i Kazachstan nabyły w tym samym okresie łącznie około 142 tony.
Międzynarodowy rynek banków centralnych w 2026 roku nie charakteryzował się zatem jednolitym ruchem sprzedaży. Wręcz przeciwnie, zderzyły się różne interesy gospodarcze: niektóre państwa pozyskiwały płynność, podczas gdy inne kontynuowały dywersyfikację swoich rezerw.
Oczywiste oczekiwanie brzmi: jeśli bank centralny sprzedaje złoto, musi uważać ten metal szlachetny za mniej atrakcyjny.
Rzeczywistość jest bardziej złożona. Rezerwy złota są utrzymywane właśnie dlatego, że można je zmobilizować w sytuacjach kryzysowych. Sprzedaż może być zatem wyrazem presji finansowej lub krótkoterminowego zapotrzebowania na płynność, bez zmiany długoterminowej oceny metalu szlachetnego.
W pierwszym kwartale 2026 r. banki centralne i inne instytucje państwowe kupiły netto około 244 tony złota, według szacunków World Gold Council. Było to o 17 procent więcej niż w poprzednim kwartale i o około trzy procent więcej niż w pierwszym kwartale 2025 roku. Mimo widocznych sprzedaży, sektor oficjalny pozostał ogółem znaczącym nabywcą netto.
Złoto spełniło swoją funkcję po obu stronach rynku. Kupujący wykorzystali je do dywersyfikacji swoich rezerw. Sprzedający sięgnęli po płynne, zbywalne na całym świecie aktywo, które nie jest zależne od wypłacalności pojedynczego emitenta.
Turcja była największym zgłoszonym sprzedawcą w pierwszym kwartale 2026 roku. Jej oficjalne zasoby złota spadły według obliczeń World Gold Council o około 70 ton. Dodatkowo w marcu około 80 ton zostało wykorzystanych w ramach swapów złoto-waluta w celach dewizowych i płynnościowych.
To rozróżnienie jest istotne. W przypadku swapu złoto niekoniecznie jest oddawane na stałe. Turecki bank centralny wyjaśnił, że znaczna część transakcji miała charakter terminowych operacji złoto-waluta. Po terminie zapadalności dane złoto może powrócić do rezerw.
Sprzedaże i transakcje swapowe świadczą zatem raczej o taktycznym wykorzystaniu rezerw niż o całkowitej zmianie strategii. Turcja wykorzystała posiadane aktywo, aby krótkoterminowo zapewnić dewizy i płynność.
Do maja zgłoszone tureckie sprzedaże netto wyniosły 81 ton. Niemniej jednak należy odróżnić trwałą redukcję rezerwy strategicznej od tymczasowej mobilizacji.
Rosja do maja 2026 r. sprzedała netto około 34 tony złota według danych World Gold Council. Zgłoszone zasoby spadły tym samym do około 2 292 ton. Rosja, mimo sprzedaży, nadal dysponowała jedną z największych państwowych rezerw złota na świecie.
Transakcje te odbywają się w otoczeniu wysokich obciążeń fiskalnych, ograniczonego dostępu do zachodnich rynków finansowych i utrzymujących się napięć geopolitycznych. Złoto w takiej sytuacji jest szczególnie istotne, ponieważ może być przedmiotem obrotu wewnątrz własnego systemu finansowego lub służyć jako zabezpieczenie.
Na podstawie samych statystyk rezerw nie można jednak wywieść dokładnego celu wykorzystania każdej sprzedanej tony. Twierdzenie, że wszystkie sprzedaże służyły bezpośrednio finansowaniu wojny, byłoby zatem zbyt jednoznaczne. Pewne jest przede wszystkim to, że Rosja zmobilizowała część swoich rezerw, dysponując jednocześnie nadal zasobami przekraczającymi 2 290 ton.
Tutaj również ujawnia się kluczowa różnica: kraj może sprzedawać złoto właśnie dlatego, że wcześniej przypisał temu metalowi szlachetnemu strategiczną i płynną funkcję rezerwową.
Dodatkowa podaż może krótkoterminowo hamować cenę złota. Dotyczy to szczególnie sytuacji, gdy zgłaszane są większe ilości na i tak już nerwowym rynku. Sprzedaże Rosji i Turcji prawdopodobnie należały zatem do czynników, które obciążały nastroje w pierwszej połowie 2026 roku.
Nie można jednak z tego automatycznie wywodzić trwałego trendu spadkowego. Światowy rynek złota jest determinowany przez współzależność produkcji kopalnianej, recyklingu, popytu jubilerskiego, produktów inwestycyjnych, rynków terminowych, zakupów prywatnych i popytu państwowego.
Dochodzi do tego fakt, że inne banki centralne nadal zwiększają zasoby. Polska pod koniec maja posiadała już około 614 ton złota, zbliżając się do swojego celu na poziomie 700 ton. Chiny kupiły w maju dziesięć ton, zwiększając swój oficjalny stan posiadania do około 2 331 ton.
Sprzedaże poszczególnych krajów stoją zatem w obliczu szerokiego strukturalnego zainteresowania zakupami.
Długoterminowa ocena zarządzających rezerwami nadal wypada wyraźnie na korzyść złota. W ankiecie banków centralnych przeprowadzonej przez World Gold Council w 2026 r., 89 procent respondentów spodziewało się, że światowe państwowe rezerwy złota wzrosną w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy.
Rekordowe 45 procent liczyło jednocześnie na zwiększenie zasobów złota własnej instytucji. Tylko jeden procent spodziewał się spadku. Ponadto 74 procent respondentów zakładało, że udział US-Dollar w światowych rezerwach w ciągu najbliższych pięciu lat umiarkowanie lub znacznie spadnie.
W ciągu ostatnich czterech lat banki centralne nabywały średnio około 1 000 ton złota rocznie. W poprzedniej dekadzie średnia ta wynosiła około 500 ton. Strukturalna budowa państwowych rezerw złota w porównaniu z wcześniejszym okresem odniesienia uległa zatem mniej więcej podwojeniu.
Sprzedaże Rosji i Turcji nie pokazują ani tego, że złoto stało się bez znaczenia, ani zakupy innych banków centralnych nie gwarantują rosnących kursów. Pokazują one raczej, jak różnorodnie złoto może być wykorzystywane.
Dla banków centralnych jest to rezerwa strategiczna, źródło płynności, instrument dywersyfikacji i zabezpieczenie przed określonymi ryzykami geopolitycznymi i walutowymi. Dla inwestorów prywatnych obowiązują inne uwarunkowania. Tutaj należy wziąć pod uwagę m.in. horyzont inwestycyjny, osobistą tolerancję ryzyka, marżę (agio), przechowywanie oraz faktyczną dostępność fizycznego metalu.
W spar.gold obowiązuje zatem jasna zasada: oferowany jest wyłącznie fizyczny metal szlachetny, który jest faktycznie dostępny. Ponieważ wyświetlana cena rynkowa a realnie dostarczalny produkt to nie to samo.
Kluczowy wniosek brzmi: Sprzedaż to transakcja – dopiero kontekst rezerw pokazuje jej rzeczywiste znaczenie.
Z poważaniem, Helge Peter Ippensen
Uwaga: Niniejszy wpis służy wyłącznie celom informacyjnym i nie stanowi porady inwestycyjnej ani rekomendacji zakupu lub sprzedaży metali szlachetnych.